Randka z Hugo Bosym – cudowna katastrofa

Agnieszkę Lingas- Łoniewską poznałam, gdy całkowicie przypadkiem wpadła mi ręce opowieść o braciach Borowskich. Kto ich zna to dobrze wie,że opowieść o nich wbijała w fotel i była pełna skrajnych emocji. Teraz miałam okazję przeczytać książkę “Randka z Hugo Bosym”. Gdy zaczynałam tę opowieść zadawałam sobie pytanie czy spełni ona moje oczekiwania. Co wyszło z moich oczekiwań?  Poniżej kilka słów o moich wrażeniach.

Bosy i Borówka.

Hugo Bosy. Już jego imię i nazwisko może świadczyć, że książka może być ciekawa. Ten właśnie Hugo Bosy ma dużego pecha w życiu uczuciowym. Jego ukochana żona okazała się być bardzo niewierna. Niestety gorsze jest to, że w tą niewierność wciągnęła najlepszego przyjaciela Hugo. Dodatkowo okazało się, że pozbycie się jej z życia nie będzie prostą sprawą i rozwód był horrorem. Ta cała sytuacja miała wpływ na to, że Hugo Bosy postanawia wyprowadzić się do Wrocławia i tam zacząć wszystko na nowo. Całkowicie przypadkiem poznaje Jagodę Borówkę. Trzeba przyznać, że autorka poszalała z imionami bohaterów. Jagoda jest pyskata, pewna siebie i zawsze pcha się tam gdzie raczej nie powinna. Jest totalnym przeciwieństwem Hugo, a jak wiadomo przeciwieństwa się przyciągają. Pytanie tylko czy nasz Pan Bosy umie jeszcze zaufać jakiejś kobiecie? Co wyniknie z ich przepychanek i wzajemnej początkowej niechęci? Kartki książki Wam to powiedzą, ja na pewno nie.

“Randka z Hugo Bosym” – czy warto?

Książka  “Randka z Hugo Bosym” ma wszystko to, co powinna mieć dobra opowieść, czyli fajnych bohaterów, ciekawe dialogi oraz akcję. Tutaj ciągle coś się dzieje, a potyczki słowne głównych bohaterów sprawiają, że czytelnikowi uśmiech sam wypływa na twarz. Mi zdarzyło się to nie raz. Nie ma wątpliwości, że jest to książka bardzo pozytywna, która jest dowodem na to, że  każdy w życiu może liczyć na to, że szczęście się do niego uśmiechnie. Jest to pozycja dla dziewczyn, które mają złamane serce. Dzięki niej na nowo uwierzą one, że nie wszystko jeszcze stracone.

Randka z Hugo Bosym” okazała się być bardzo fajną komedią romantyczną. Co prawda nie tego się spodziewałam po autorce, ale w sumie to w książce nie ma się do czego przyczepić. Moim zdaniem  pani Łoniewska miała bardzo dobry pomysł na książkę i na bohaterów. Opowieść o Hugo i o Jagodzie jest kolejną świetną książką autorki, która tylko potwierdza, że ma ona talent do opowiadania o uczuciach.  Z pewnością jest to książka, którą można polecić jako prezent na Dzień Kobiet czy imieniny. Z takiego prezentu powinna być zadowolona każda dziewczyna czy kobieta, która miała już do czynienia z twórczością Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Czytajcie i bawcie się przy tym tak dobrze jak ja się bawiłam.